Logo
Sklep | Strona główna | RSS | Kontakt | Admin
Biżuteria

«Marzec 2010»
PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031
Kategorie
Wszystkie
Dodatki
Kolczyki
Kolekcja autorska
Kolekcja ślubna
KONKURS
Moje inspiracje
Na szyję
Post Scriptum
Subiektywnie
Twarz mojej biżuterii
Kalendarz
Lipiec 2010 (1)
Marzec 2010 (7)
Luty 2010 (2)
Styczeń 2010 (9)
Grudzień 2009 (10)
Listopad 2009 (2)
Październik 2009 (13)
Wrzesień 2009 (16)
Sierpień 2009 (2)
Lipiec 2009 (13)
Czerwiec 2009 (2)
Maj 2009 (7)
Kwiecień 2009 (10)
Marzec 2009 (10)
Luty 2009 (8)
Styczeń 2009 (5)
Grudzień 2008 (7)
Listopad 2008 (8)
Październik 2008 (4)
Wrzesień 2008 (7)
Sierpień 2008 (15)
Lipiec 2008 (14)
Czerwiec 2008 (16)
Maj 2008 (16)
Kwiecień 2008 (15)
Marzec 2008 (13)
Luty 2008 (11)
Styczeń 2008 (22)
Grudzień 2007 (15)
Listopad 2007 (24)
Październik 2007 (14)
Wrzesień 2007 (14)
Sierpień 2007 (26)
Lipiec 2007 (27)
Czerwiec 2007 (32)
Maj 2007 (16)
Kwiecień 2007 (8)
Marzec 2007 (8)
Luty 2007 (6)
Styczeń 2007 (4)
Ostatnie komentarze
* szop: Piekna bizuteria, ja polecam tez [url]http://www.pracowniamb.pl[/url]
* Rosemary: KRYTYNA, nie jestem prawnikiem, a moja wiedza opiera się głównie na znalezionych w sieci informac...
* KRYTYNA: Witam, Mam taki problem robię biżuterię od dawna, zajmuje się wyłącznie srebrem, moje prace są z...
* Joanka: Świetne jest!
* Rosemary: Bardzo się cieszę, że trafiłaś do mnie :) Uwielbiam Twoje brochy!
Szukaj
Linki
Kup biżuterię Rosemary
Zobacz czego słucham
Wiedźmaty Kociołek
Bajkowe bukiety
Stanikowa elita
lumberjack_song
Rosemary on ETSY
My SOUP.io




Rosemary | 30. Marzec 2010 @ 17:36
Twórcy mają to do siebie, że brak im dystansu do tego co tworzą. Trudno się temu dziwić, gdyż nieraz pracy poświęcają nie tylko swój czas, zdolności i talent, ale również angażują się w ten akt tworzenia całym sobą.

"W branży" pracuję od dobrych kilku lat, regularnie przeglądam fora i galerie z przedmiotami handmade - również te zagraniczne. Niemal od początku współtworzyłam portal Auksarankes.com, który dzisiaj zrzesza ponad 11tys. użytkowników - artystów i zwykłych hobbystów. Na moim koncie zebrałam tysiące postów na tematycznych (biżuteryjnych) forach, setki wykonanych i sprzedanych prac, kilka artykułów. I to, co piszę, opieram na moim doświadczeniu.

Obserwuję ostatnio wysyp "projektów autorskich" - na blogach i galeriach zrobiło się wręcz modne pisanie tego wyrażenia CAPSLOCKIEM. Jak to dumnie brzmi - projekt autorski! Na pewno przyciąga więcej klientów :) Ale to tylko jedna strona medalu. Druga jest bardziej kontrowersyjna - modne stało się też oskarżanie wszystkich dokoła o plagiat. A szczególnie o "plagiat" "PROJEKTU AUTORSKIEGO"! Emocje sięgają zenitu, gdy zarówno "projekt autorski" jak i jego "plagiat" sprzedawane są w tej samej galerii.

Powiem szczerze, że coraz częściej rezygnuję z pisania na niektórych forach, które przecież w swoim czasie bardzo lubiłam, dzieliłam się swoją wiedzą i uczyłam się od innych. A powodem są właśnie gorące dyskusje o plagiatach - wracają raz na jakiś czas, odnoszę wrażenie, że ostatnio coraz częściej. I co najsmutniejsze - BARDZO RZADKO mają podstawy. Po prostu nie chcę mieć do czynienia z zadufanymi w sobie bufonami, którzy nie widzą nic oprócz czubka swego nosa.

Opis "projekt autorski" przy prostym przedmiocie, wykonanym metodą nawlekania koralików, wygląda po prostu śmiesznie i wcale nie robi pozytywnego wrażenia. A oskarżanie o plagiat w oparciu o wykorzystanie takiej samej techniki brzmi już nawet nie śmiesznie, a wręcz irytuje.

Określenie "projekt autorski", moim zdaniem, wskazuje nie tylko na to, że przedmiot został wykonany według pomysłu autora. Taki projekt jest również spójny stylistycznie z twórczością danej osoby lub rzeczywiście został wykonany nową techniką albo w oparciu o wymyślony przez autora, skomplikowany wzór. Plagiatem nie jest praca wykonana taką samą techniką. Plagiatem będzie celowe wykonanie identycznej, bardziej skomplikowanej pracy, i podpisanie się pod nią swoim nazwiskiem.

Sugeruję więc, szczególnie tym w gorącej wodzie kąpanym, trochę dystansu do siebie.
Subiektywnie :: Komentarze (12) :: Link
Rosemary | 20. Marzec 2010 @ 22:30
Wiosna idzie :) dzisiaj termometr za oknem pokazywał 10-13 stopni. Aż trudno uwierzyć!
Kolory w mojej biżuterii pojawiły się już jakiś czas temu, w końcu należy je pokazać.

Wiosenna bransoletka ze słonecznymi kwiatkami

image

Wiosenne gronka jak kwiaty kwitnącej jabłoni - zielony ametyst, perły i peridot

image

Kolorystyczna bomba, nic więcej dodać :)

image
Kolczyki :: Komentarze (6) :: Link
Rosemary | 14. Marzec 2010 @ 12:02
Tym razem krótko. Coś dla miłośniczek klasyki i kolorystycznie dobranych do ubrania kolczyków :) Perły oprawione w srebro. Proste, klasyczne, eleganckie, na każdą okazję!

image

Dostępne w galeriach, z którymi współpracuję oraz w moim sklepie z biżuterią.
Kolczyki :: Komentarze (1) :: Link
Rosemary | 13. Marzec 2010 @ 22:28
Gdańsk jest zdecydowanie poszkodowany, jeśli chodzi o ilość odbywających się imprez, związanych z branżą biżuteryjną. Cyklicznie, co roku, odbywają się jedynie Amberif i Ambermart. Niestety, nie uświadczysz u nas giełd, które odbywają się w niektórych innych miastach Polski. A szkoda, bo jest na co popatrzeć i i na co wydać pieniądze :)

Na długo oczekiwane targi wybrałam się w piątek, czułam się, jakby to był już weekend, a właściwie - święto. Powtarzając za Kasią-phiphi - jak urodziny :)

Wprawdzie nie dałam rady wytrzymać w zgiełku i świetle halogenów więcej niż 4 godziny, nie doczekałam się Izy-mgypsy i kilku innych koleżanek, ale obadałam kilogramy kamieni, kryształów, obejrzałam diamenty i złoto, tony bursztynu, zebrałam naręcze wizytówek i i wróciłam szczęśliwa do domu w towarzystwie kilku sznurków cudownych kamulców.

image

Na szczególną uwagę zasługuje rutyl w kwarcu, śliczne brioletki z fascynującymi nitkami rutylu

image

Następnie zielony ametyst, delikatny zielonkawy odcień, urocze

image

Labradoryt - duże pękate kropelki

image

Z mniejszych kamieni wybrałam dla siebie lapis lazuli i fasetowany bursztyn

image

image

Oczywiście to nie wszystko, a jakże, jednak reszta niech pozostanie moją małą tajemnicą :)
Na koniec drobne ogłoszenie parafialne - jeśli ktoś byłby chętny na kilka kropelek lub oponek, to chętnie odstąpię - nie mam takiej mocy przerobowej, żeby zagospodarować całe sznury, a szkoda, żeby się kurzyło :) fakturkę też wystawię, jeśli trzeba.
Moje inspiracje :: Komentarze (9) :: Link
Rosemary | 10. Marzec 2010 @ 18:02
Dzień mijający na kontemplowaniu migreny nie jest dniem udanym. Chociaż pociesza mnie myśl, że to już środa, a więc z górki. Co z górki, dokładnie nie wiem, bo mój tydzień pracy działa w systemie 7/7, mimo to weekendy lubię. Łatwiej się oddycha i siedząc do późna człowiek nie ma wyrzutów sumienia :)

Kilka tygodni temu otrzymałam w prezencie matrioszkę - taką prawdziwą, rosyjską, prosto z Moskwy :) matrioszki kocham miłością dziwną do pojęcia, bo i kiczowate to, i w większości "made in china". Kolejny dowód na to, że miłość jest ślepa.

Czym (a może kim) jest matrioszka, pisać chyba nie muszę. Wszechwiedząca wikipedia mówi, że jest to rosyjska zabawka, złożona z drewnianych, wydrążonych w środku lalek, włożonych jedna w drugą. Postacie na nich przedstawione to najczęściej dziewczyny ubrane w ludowy strój, ale niektóre przedstawiają znanych polityków, pisarzy czy postacie historyczne. Pierwsze matrioszki powstały w końcu XIX wieku, a po Wystawie Światowej w 1900 roku, gdzie zdobyły ogromną popularność, zaczęto je produkować w Rosji masowo.

Zainspirowana wspomnianym wyżej cudnym prezentem oraz rosyjskim Vogue'iem, zapaliłam się sprawdzić, jakie matrioszkowe wariacje oferuje rynek hendmejd. Nie są to już tylko lalki. Matrioszkę można przypiąć jako broszkę, nosić jak kolczyk, a nawet zabrać do łóżka. W postaci poduszki. Krótko mówiąc, tradycyjne babuszki podbijają świat.

Miękkie matrioszki o przesłodkich buźkach szyte przez zouzoudesign i Ravenhill mogą być nie tylko prezentem dla kolekcjonera rosyjskich lalek, ale również brelokiem przy torbie czy zawsze uśmiechającym się towarzyszem przy biurku w pracy.

image

Matrioszka jako wzór na koszulkach lub miękkich poduchach (wengergirl). Wyobraźnia nie zna granic. Na przykład moja krajanka, krize, maluje dziwną historyjkę o kocich braciach, w której każdy z nich był... matrioszką.

image

Nie może się obejść bez biżuterii ;) w Pakamerze znalazłam zgrabne kolczyki oli, w których drobnych rozmiarów babuszki chowają się kolorowych ludowych wstążkach - przed oczyma pojawiają mi się czerwone korale i złote łany zbóż :) Obok - mój prywatny faworyt. Brochom AylaArt przyglądam się już od dłuższego czasu, chcę przygarnąć jedną, tylko wciąż nie wiem, którą najbardziej.

image

Pora zejść na ziemię i pomyśleć o jutrzejszej przeprawie. Kilkadziesiąt stron do przeczytania, kciuki mile widziane, bo lektura ta wcale zajmującą nie jest.
Subiektywnie :: Komentarze (3) :: Link
Rosemary | 9. Marzec 2010 @ 14:14
Facebook wtargnął w moje życie znienacka. Zniesmaczona poziomem NK, grona i paru innych portali społecznościowych, potrzebowałam nowego miejsca, gdzie mogłabym marnować mój bezcenny czas (nie tylko) wolny. Nie ukrywam, ze jestem netoholikiem, chociaż w wakacje udało mi się przeżyć bez niego 2tygodnie i nawet nie mieć żadnego efektu odstawienia. Ale nie o tym miało być.

Otóż Facebook wtargnął w moje życie znienacka i całkowicie mym wirtualnym bytem zawładnął. Początkowo traktowałam go jako narzędzie do budowania sieci przydatnych kontaktów. Jednak z czasem, kiedy przypadkiem odnalazłam kilku starych znajomych, stare sympatie i antypatie, zauważyłam, że moje podejście zaczęło się zmieniać. Nie ma bata - codziennie dzielnie przedzieram się przez dziesiątki news'ów moich znajomych i grup, do których należę - to moja nowa codzienna prasówka.

W gąszczu takich śmieci jak grupy pokroju "jeśli dołączy 769'382'467 użytkowników to stanę na głowie", można znaleźć też prawdziwe perełki. Moim ulubionym fanpage'em jest "Lietuva senose fotografijose" - Litwa na starych fotografiach. Jak sama nazwa wskazuje, jest to strona zrzeszająca miłośników starej fotografii.

Jak zahipnotyzowana mogę przeglądać grupowe albumy godzinami nie czując upływu czasu. Przenoszę się do nieistniejącego już świata i miejsc, które znam osobiście, ale które na tych zdjęciach są zupełnie inne. 50, 100 a nawet 150 lat temu... Najbardziej inspirujące jednak są zdjęcia portretowe. Siedzi taki ludź lub ludzia w XIXwiecznym kubraczku, fryzurą retro i wodzi za Tobą oczami. Fascynujące! Zaczynam zastanawiać się, kim była ta osoba, co robiła w życiu, czy była szczęśliwa? A kiedy uświadamiasz, że tego kogoś już nie ma wśród nas, robi się nieswojo.

Pora zmienić ton i w końcu pokazać, nad czym tak się rozczulam :)

image

A to zdjęcie na forum wzbudziło duże zainteresowanie :) Ponoć wygląda jak nawiedzone, szczególnie dziewczynka w centrum zdjęcia z upiornym spojrzeniem...

image

Najlepsze są zdjęcia osób anonimowych. Ktoś gdzieś znalazł zdjęcie i przesłał na stronę grupy, ludzie bez imienia i przeszłości, moment zatrzymany na dziesięciolecia. Takie fotografie można spotkać na pchlich targach, można je kupić jak kartkę pocztową - kupić człowieka, którego nie znasz i nigdy nie poznasz.
Podobno na Jarmarku Dominikańskim niemieccy turyści czasami wśród sprzedawanych staroci znajdują zdjęcia swoich dziadków. Chichot historii, która bawi się ludzkimi losami.


Zdjęcia pochodzą z grupy "Lietuva senose fotografijose"
Subiektywnie :: Komentarze (0) :: Link
Rosemary | 8. Marzec 2010 @ 19:02
Ostatni wpis wskazuje na to, że Rosemary zapadła w sen zimowy i ciurkiem przespała prawie miesiąc!
Ale oto (mimo, że za oknem wciąż od czasu do czasu śnieży) Luby mój (jak na 8 marca przystało) sprawił mi przeogromną radość bukiet tulipanów wręczając :)

Czy to pobudka ostateczna, czy znowu pokusa wcisnąć "snooze" okaże się silniejsza - nie wiem. Ale wiosnę czuję w powietrzu, może nie jutro i nie pojutrze, ale wkrótce na pewno przyjdzie i rozgości się na dłużej!

Tymczasem jednak cieszmy się naszymi tulipanami i miłymi (jak rzadko) panami :) i oby częściej uśmiech gościł na naszych twarzach, a pracodawca doceniał nie tylko z musu przestrzegania parytetów, ale za nasze osiągnięcia!


image

White Daisy Meadow by JujaCrafts; Tulip Earrings by antigony;
Fairy Flowers by ZsBcreations; Yellow and Red Tulip by DeborahVoizin

Wśród moich tworów również nie zabrakło kwiatów, kwiatków, kwiatuszków

image

:)
Kolczyki :: Komentarze (0) :: Link


Automatyczne tłumaczenie  Polski Afrikaans Albanian Arabic Belarus Bulgarian Chinese Croatian Czech Cyprus Danish Dutch English Estonia Finnish French German Greek Hebrew Hungarian Indonesian Irish Island Italian Japanese Korean Lithuanian Latvian Macedonia Malta Norwegian Persian Portuguese Russian Slovak Slovenian Serbian Spanish Swedish Turkish Ukrainian Romanian   wspiera Google