Rosemary | 28. Wrzesień 2009 @ 22:13
Bardzo chciałam, żeby moje nowe broszki były pełne ciepła i tajemniczego uroku minionych lat. Wybrałam więc stare złoto i kolor miedzi. Czy mi się udało osiągnąć zamierzony efekt? :)

Ta broszka przeniosła mnie w czasie do moich lat "szczenięcych", kiedy namiętnie pisałam listy do przyjaciół, starannie wybierałam kartki oraz papeterię, na którą przepisywałam z brudnopisu swoje myśli i marzenia. Perełki w skrzynce na listy. Do dzisiaj przechowuje większość listów, do niektórych zaglądam z uśmiechem, inne pachną smutkiem. Ale wciaż są dla mnie drogie.

Skrzypce znalazły się tutaj nie przypadkowo. Kojarzą mi się z gracją, czystym dźwiękiem i ogromną możliwością dostosowania się do rodzaju muzyki. Bo skrzypce to nie tylko poważna symfonia. Całość w różnych odcieniach fioletu kryształów Swarovskiego.

Złote medaliony są identyczne, jak w pokazanej wcześniej koronkowej bransoletce - można w nich schować drogie drobiazgi, które chciałoby się mieć przy sobie.

Do broszek uszyłam małe satynowe poduszeczki, dzięki czemu łatwiej można wyobrazić sobie, jak będą wyglądały wpięte. Jeśli moja mała podróż do krainy czarów się spodoba, będą również następne :)
Rosemary | 20. Wrzesień 2009 @ 18:01
Super delikatne i urocze kolczyki, które będą pasować zarówno do eleganckiej sukienki, jak i dżinsów. Piękne płatki kwiatów i szklane perełki o głębokim kolorze.

Rosemary | 13. Wrzesień 2009 @ 23:30
Kochani, nadejszła chwiła prawdy :) kto, za co i po co?
Dziękuję bardzo za przysłane zdjęcia :) cieszyłam się z kazdego jak dziecko. Ponieważ świadczą one o tym, że biżuteria nie leży w waszych szkatułkach, tylko jest noszona i lubiana :)
Po długich naradach główną nagrodę, tj. bon o wartości 120zł na zakupy w sklepie Rosemary's Manufacture lub realizacja zamówienia indywidualnego w granicach powyższej kwoty, postanowiliśmy przyznać Monice za niezwykle klimatyczny portret :)
Natomiast do Anity i Emilii powędrują nagrody pocieszenia w postaci kuponu o wartości 25zł - również do zrealizowania w Rosemary's Manufacture.
Do spotkania w następnej konkursowej zabawie, którą na pewno zorganizujemy wkrótce!
Rosemary | 9. Wrzesień 2009 @ 20:28
Kostki są dość trudną formą do zaaranżowania. I wydaje mi się, że najlepiej sprawdzają w najprostszej formie :)
Soczyście zielone kostki ALCEE oraz kostki lawy z kryształami Swarovskiego (oczywiście w kostkę).


Rosemary | 8. Wrzesień 2009 @ 21:05
Mimo, że z wyjazdu wróciłam już parę tygodni temu, dopiero teraz dotarłam do wszystkich zaległych maili i bloga. Spieszę więc się podzielić wrażeniami z naszego wakacyjnego wypadu :) a przy dłuższych zastojach na stronce, proszę mnie poganiać! Bo pokazać jest co :)
Ale tymczasem kartki z wakacji.
Zawsze mi się wydawało, że skoro Estonia jest krajem postkomunistycznym i nadbałtyckim, to mentalność powinna być zbliżona do, chociażby, litewskiej, którą trochę znam ;) tymczasem się okazuje, że Estończycy są bardziej otwarci na świat, rzeczywistość odbierają na spokojnie i wydaje mi się, że śmiało patrzą w przyszłość.
Jednak historia i tutaj pozostawiła swoje niezatarte ślady. Niepośledne znaczenie odgrywa również fakt, że bardzo liczną mniejszość narodową nie tylko w Tallinnie, ale i całej Estonii, stanowią Rosjanie. Zaszłosci historyczne oraz calkowicie różne pochodzenie (Estończycy są ugrofinami) nie pozwalają im się mocno polubić i nie ma tu jednoznacznej racji po żadnej ze stron.
Tallin zauroczył mnie swoim multinarodowym klimatem. Mnóstwo turystów z całego świata, Finowie, którym podróż do Tallinna zajmuje niecałe dwie godziny, Rosjanie, ci z Estonii, jak i Rosji, katolicy, protestanci i prawosławni - razem tworzą tę niesamowitą rzeczywistość ze średniowiecznymi murami obronnymi w tle.



Tallin to także miasto niespodzianek. Tłumy turystów drepczą po kocich łbach w sercu starówki, ale wystarczy odrobinę zboczyć z utartego szlaku, a miasto otwiera przed nami swoje mało uczęszczane przez przyjezdnych, ale równie piękne zakątki. Pamiętam, jak zachwycałam się miniaturowymi uliczkami w Pradze. Tallinn ma je dziesiątki! Wszystkie w tym samym szaro-kamienno-kociołbowo-kolorowym stylu, mimo to, każda inna :)

Będąc w Tallinnie, nie mogłam nie zahaczyć o Helsinki. Promy w tym kierunku odpływają kilka razy dziennie. Słyszałam, że jest to dobre miejsce na zakupy ;) Rzeczywiście tak było. Moi współtowarzysze marudzili, kręcili nosami, ale czego się nie zrobi dla kochanej kobiety :))
Helsinki są miastem uporządkowanym do granic możliwości. Nie da się zabłądzić, bo wszystkie ulice są równoległe i prostopadłe wobec siebie. Ludzie uprzejmi, młodzież wyróżnia się z tłumu oryginalnym ubiorem. I tylko mięsa z renifera nie odważyłam się spróbować... Reniferki są przecież takie kochane :(



W drodze do Polski wpadliśmy też na jeden dzień do Wilna. Moje kochane miasto :) którego mieszkańcy obecnie, niestety, są dosć mocno doświadczani przez kryzys gospodarczy. Były długie spacery, szaszłyki i mój ulubiony deser na starówce :)
Teraz miałam okazję również zobaczyć ukończony Zamek Dolny. Moze nie wygląda szpetnie, ale jednak plac katedralny i widok na wieżę w mojej pamięci zostanie na zawsze bez niego.

Na koniec kilka jeszcze fot z Tallinna :) i tym zakończę mój niniejszy przydługi offtop!
Kolejno: małpka w talińskim zoo; pomnik poświęcony załodze "Rusałki", zatoniętej w końcu XIXw.; jedna z licznych pięknych latarni na starówce; średniowieczna mieszczka, rozwożąca colę :)




Rosemary | 8. Wrzesień 2009 @ 19:51
Ostatnie konkursowe zdjęcie przyszło od Anity - tym razem "ciążowo" i naszyjnikowo. Masywny wisior z kwarcu dymnego i onyksu na długim łańcuszku.

Kochani, w najbliższy weekend ogłosimy wyniki konkursu :) jeśli gdzieś jakaś zbłąkana duszyczka nie zdażyła wysłać zdjęcia, zachęcam - ostatnia szansa do piątku!
Szczegóły konkursu znajdują się TUTAJ.
Muszę przyznać, że strasznie szybko to zleciało. Przed nami piękna (przynajmniej taką mam nadzieję!) jesień :)
Rosemary | 8. Wrzesień 2009 @ 19:44
Z powodu wakacji trochę nam sie konkurs przeciągnął :) Ale oto prezentuję przedostatnie zdjęcie. Emilia w miedzianych kolczykach od Rosemary's Manufacture. Tym razem piękna pogoda i 100% wakacyjny klimat w tle :)