Rosemary | 22. Październik 2008 @ 18:13
Jeśli ktoś nie zdołał zdobyć październikowy numer "Młodej Pary od A do Z", zachęcam do pobrania skanu wywiadu z Rosemary :) KLIK!
Rosemary | 15. Październik 2008 @ 21:32
Konkurs został rozstrzygnięty! Dziękuję za maile, te poprawne i te mniej ;) Miło mi, że zaglądacie i jesteście ze mną.
Kolczyki powędrują do Magdaleny Buczyńskiej z Nowogrodu oraz Anny Piechoty z Rybnika. Proszę o kilka tygodni cierpliwości - kolczyki zostaną wykonane specjalnie dla Was :)
Poprawna odpowiedź na pytanie brzmiała: tytuł "W magicznym świecie Rosemary", str. 10-11 ("Młoda para od A do Z"). Wkrótce postaram się zamieścić skan do poczytania.
Rosemary | 13. Październik 2008 @ 20:55
Mam dzisiaj do przekazania dwie dobre wiadomości :)
W końcu lepsze zdjęcie! Chociaż za oknem naprawdę piękna jesień, nowość jest zupełnie nie jesienna.
Kolczyki przywodzą mi na myśl przebiśniegi. Kryształowe Swarovski oraz orzeźwiająco zielone cyrkonie oprawione w srebro.


Natomiast dla wiernych czytelników bloga mam niespodziankę w postaci konkursu. W październikowym numerze pisma "Młoda Para od A do Z" ukazał się wywiad z Rosemary :-) Pytanie brzmi:
Na której stronie i pod jakim tytułem został opublikowany?
Dla pierwszych 2 osób, które przyślą mi poprawną odpowiedź, w nagrodę przygotuję kolczyki :) Maile proszę wysyłać na adres rosemary[at]rosemary-manufacture.com
Oprócz poprawnej odpowiedzi na pytanie konkursowe proszę napisać również, w jakich kolorach najbardziej Wam do twarzy (w miarę mozliwości postaram się dobrać takie kolczyki, które będą najbardziej pasować) oraz dokładny adres do wysyłki.
Życzę powodzenia!
Uwaga! Udział w konkursie jest równoznaczne ze zgodą na publikację na blogu imienia i nazwiska uczestnika. Opublikowane zostaną tylko imiona i nazwiska zwycięzców.
Rosemary | 7. Październik 2008 @ 21:13
Zrobiłam się sentymentalna, dlatego i ten wpis będzie również bardzo sentymentalny :)
Od kilku tygodni chodzę ulicami miasta, w którym się wychowałam. I chociaż jest tak inne od tego, które pamiętam z dzieciństwa, to jednak czuję się tu dobrze. Czasami odnoszę wrażenie, że znajduję się w mieście duchów - co chwila widze twarze, które wydają mi się znajome, słysze głosy, które chciałabym sobie przypomnieć, odwiedzam miejsca, gdzie czuję atmosferę "mojego" miasta, tego sprzed 7 już lat. Ale potem okazuje się, że twarze mijają mnie obojętnie, głosy nie są głosami starych znajomych, a w miejscu, gdzie spędzałam popołudnia po szkole, znajduje się klub nocny.
Wracając do tematu bijou... Zdjęcie przesłała mi Bożka, przyjaciółka ze szkolnej ławki :) Pawie piórka powędrowały razem z nią do coraz bliższej Irlandii.